Jak wynika z oficjalnych komunikatów Ministerstwa Sprawiedliwości, szef tego resortu Zbigniew Ziobro – zgodnie z przedwyborczymi deklaracjami ekipy rządzącej – rozpoczął kompleksowe i bezkompromisowe porządki w tzw. „stajniach Augiasza”, które przez lata gniły w cieniu bezkarności, arogancji i sitwowej ochrony interesów własnych. W ostatnich dniach odwołano szereg prezesów sądów powszechnych – m.in. prezesów Sądu Okręgowego w Kaliszu, SR w Rzeszowie, SR w Ropczycach, SR w Ostrowie Wielkopolskim, SR w Bielsku Podlaskim. Symbolicznym ciosem było także rozmontowanie zarządu jednego z najbardziej skompromitowanych sądów w kraju – Sądu Rejonowego w Szczecinku, nad którym od dawna unosi się gęsty smog hańby i kompromitacji, skrzętnie dokumentowany w NCI Barwy Bezprawia. Z wiarygodnych źródeł wynika, że z dniem 12 lutego 2018 r. Ireneusz Góra wraz ze swoją zastępczynią Katarzyną Brambor-Kwiatkowską przestali pełnić funkcje kierownicze w tym sądzie. Góra, wcześniej wieloletni wiceprezes, został w 2014 r. jednogłośnie poparty przez środowisko 18 lokalnych sędziów – zgraną, towarzysko-zawodową klikę. Tę samą, która przez lata wspierała milczeniem, bezczynnością i wewnętrzną lojalnością systemową patologię. Z komunikatu MS wynika, że „dokonano analizy szerokiego zakresu czynników wpływających na całościową ocenę jakości pracy kolejnych sądów” – i tu zaczynają się prawdziwe schody. Ocena pracy sądów rejonowych, szczególnie w oparciu o dane za I półrocze 2017 roku, była miażdżąca. Sąd Rejonowy w Szczecinku zajął haniebne 254. miejsce w kraju pod względem opanowania wpływu spraw cywilnych. Tego nie da się już zamieść pod dywan. To nie jest tylko kwestia nieefektywności. To systemowa zgnilizna, której filary stanowią wspierające się nawzajem elity prawnicze – uwikłane, sprzedajne i bezwzględnie odporne na odpowiedzialność. Za zasłoną kodeksów i paragrafów, za togami i dumnymi tytułami „sędziów Rzeczypospolitej” przez lata ukrywano działania, które w każdym innym środowisku byłyby nazwane po imieniu: bezprawiem, oszustwem, sabotażem wobec społeczeństwa i zdradą zaufania publicznego. Bez względu na zakres i tempo wprowadzanych reform sądownictwa, nie wolno nam zapominać o tym, co najważniejsze: o systemowej, trwającej dekady bezkarności tzw. „kasty” – sędziowsko-prokuratorskich mafii, które pod pozorem „stania na straży prawa” zdewastowały życie setkom tysięcy obywateli. Niejednokrotnie prowadząc ich do ruiny psychicznej, finansowej, a w skrajnych przypadkach – do śmierci. To nie są błędy. To są zbrodnie urzędowe. Za te czyny muszą paść konsekwencje – nie tylko symboliczne, ale realne: wzruszenie wyroków, rozliczenie autorów, wyrugowanie ich z zawodu, konfiskata majątków i osadzenie w zakładach karnych. Tam, gdzie ich miejsce. Za działalność przestępczą prowadzoną pod szyldem „wymiaru sprawiedliwości”, na szkodę obywateli i państwa, ich emerytury powinny zostać zrównane z tymi, jakie przysługują dziś komunistycznym zbrodniarzom z czasów PRL. Bo nie ma większej hańby niż zdrada społeczeństwa w imię interesu korporacyjnego. A nie ma większego cynizmu niż wydawanie krzywdzących wyroków w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej przez osoby, które przysięgały strzec praworządności. Te przysięgi zostały podeptane. Dlatego jakakolwiek abolicja wobec tych ludzi byłaby zbrodnią na pamięci ofiar ich decyzji. Reformy, o ile mają być czymkolwiek więcej niż politycznym hasłem, muszą obejmować również rozliczenie. A skoro mimo „systematycznych działań naprawczych” nie ma żadnej zauważalnej poprawy w traktowaniu obywateli przez sądy – musimy brać pod uwagę inne scenariusze. Musimy być gotowi na wzięcie spraw w swoje ręce. To nie tylko moralna konieczność – to nasz obywatelski obowiązek. Musimy pamiętać: nadzwyczajna kasta nie podda się sama. Władza, która dziś wydaje się sojusznikiem, jutro może się okazać jej parasolem ochronnym. Szczególnie gdy nasze „skargi nadzwyczajne” będą oceniać ludzie z tej samej struktury, którzy latami uczestniczyli w procederze ukrywania, tuszowania, a nawet sankcjonowania bezprawia. To oni odmawiali ścigania przestępstw sędziów i prokuratorów, umarzali śledztwa bez podstaw, zamiatali sprawy pod dywan, uśmiechając się na salach sądowych. Nie łudźmy się – wdrażana reforma sądownictwa nie odczaruje polskich sądów. Wciąż będą działać według starych reguł, gdzie liczy się koteria, a nie sprawiedliwość. Nadzwyczajna skarga? Dla większości będzie to tylko kolejne martwe narzędzie. Tylko nieliczni – i to w symbolicznym wymiarze – dostąpią „cudu” sprawiedliwości. Dlatego musimy się zjednoczyć. Nie w haśle, nie w proteście – ale w działaniu. W realnym, konsekwentnym nacisku społecznym. Bo żadna ludzka krzywda, wyrządzona przez przestępców pozawijanych w togi, nie może zostać uznana za „uboczny efekt systemu”. Czas togowych bożków dobiega końca. Ale dopóki nie rozliczymy przeszłości – nie zbudujemy przyszłości.
Szczecinek – dewiacje prawnicze sędziego Katarzyny Brambor-Kwiatkowskiej i adwokata Tadeusza Tyki. Rafał Krzyształowski
Korporacyjny plakat w skorumpowanym Sądzie Rejonowym w Szczecinku certyfikatem degrengolady Nadzwyczajnej Kasty, zakłamującej rzeczywistość i podżegającej społeczeństwo do zbojkotowania koniecznych reform wymiaru sprawiedliwości.
„Nadzwyczajna Kasta” korporacją kłamców, oszustów, złodziei, łapówkarzy, pijaków, sadystów i gwałcicieli, pozbawionych godności i honoru.
Polski Hyde Park – Speaker’s Corner – osądzamy togowych zbrodniarzy zagnieżdżonych w polskich sądach.
Rozbójniczy osąd SSO Jacka Grześkowiaka, który pod pozorami prawa uwolnił od winy adwokata szkodnika Cezarego Skrzypczaka, orzekł publiczne przeproszenie go przez pokrzywdzonego Rafała Krzyształowskiego i zobowiązał do usunięcia z publikacji NCI Barwy Bezprawia, NCI Afery prawa oraz You Tobe sformułowań definiujących jego perfidię. (Dwie apelacje od przestępczego wyroku o sygn. akt IC 26 / 14.)
Kliknij i przejdź do NCI Rzeczpospolita Przestępcza.
Zabierz głos w komentarzach. Udostępnij ten artykuł.
Piotrowicz po posiedzeniu KRS: Maski opadły. To była histeria, pokazująca że sędziowie przekształcili Radę w związek https://wpolityce.pl/polityka/384284-nasz-wywiad-piotrowicz-po-posiedzeniu-krs-maski-opadly-to-byla-histeria-pokazujaca-ze-sedziowie-przeksztalcili-rade-w-zwiazek-zawodowy
Były sędzia oskarża wymiar sprawiedliwości, w liście napisał:
„Sytuacja w Wymiarze Sprawiedliwości nie jest tak zła, jakby się pozornie wydawało. Jest znacznie gorsza”.
„Zapoznałem się ze wszystkimi materiałami. Bardzo podoba mi się opracowanie o korupcji. Zwłaszcza temat korupcji wpływów, która w wymiarze sprawiedliwości jest poważnym problemem.”
”Według mnie problemem polskiego sądownictwa jest nepotyzm i kolesiostwo. Wynika to z tzw. „nominacyjno-kooptacyjnego” systemu powoływania sędziów. Są oni dobierani przez swoich poprzedników i przez nich kontrolowani. Cała procedura powoływania sędziego jest w rękach sędziów – w sądzie okręgowym, apelacyjnym, w Ministerstwie Sprawiedliwości i Krajowej Radzie Sądownictwa. Analogicznie jest z prokuratorami. W połączeniu z brakiem weryfikacji po r. 1989 (żadna inna służba państwowa nie wymknęła się weryfikacji tak jak sędziowie i prokuratorzy), powoduje to, iż jest to część władzy państwowej nie tylko nie posiadająca mandatu demokratycznego, lecz wręcz mająca genezę w PRL. Co prawda teraz już dzieci i wnuki komunistycznych sędziów i prokuratorów są „filarem państwa prawa”, ale mentalność została odziedziczona. Jest zgroza.”
http://3obieg.pl/sedzia-oskarza-wymiar-sprawiedliwosci
Chciałbym uzupełnić Państwa starania o minimum sprawiedliwości i powiększyć katalog niezbitych dowodów na ośmiornice w zielonogórskim, tym bardziej że sprawy ciągną się do dzisiaj i mam wiele świeżych dowodów zamiatania pod dywan, lub wygłupiających interpretacji, mam dokument, w którym prokurator sam sobie napisał Postanowienie o nieudostępnianiu informacji ze sprawy, sam sobie wydał postanowienie, by nie zapomnieć o złożonej sobie przysiędze, postępowania w Zielonej Górze są prowadzone poniżej poziomu zwanego farsą
w pełni potwierdza się jakieś porozumienie między organami ścigania a gangsterami właśnie na terenie zielonogórskiego, mam spore dokumenty z ordynarnego odbijania przez prokuratury wszystkiego, co dotyczy lokalnego gangstera z gubina i jego adwokata z zielonej góry
Można? Można. http://niezalezna.pl/217520-skandal-sedzia-oskarzony-o-kradziez-50-zl-ze-stacji-benzynowej-zostal-uniewinniony
Brawo Barwy Bezprawia . Jestem pełna podziwu za wasz ogromny trud włożony w walkę z mafią sądową i odwagę nazywania rzeczy po imieniu . Niech was Bóg prowadzi do zwycięstwa . Jestem z wami duchem i sercem .
Niech pseudo nadzwyczajna kasta samozwańców, obejrzy ten obraz „Obdzieranie ze skóry sprzedajnego sędziego”, a historię jegomościa obdzieranego ze skóry, doczyta na Wikipedii „Sprawiedliwość Kambyzesa”. Polecam reprodukcje tego obrazu zawiesić w każdym sądzie, zedrzeć ten głupawy plakat żebrzący społeczeństwo o pomoc w rzekomej krzywdzie jaka niby dzieje się sędziom/sądom w kraju. Zapominają, że to właśnie oni są powodem bezprawia. Cieszę się, że Górę wypieprzono ze stołka prezesa, powinni wylać z sądu. Jego żona przez wiele lat była w Szczecinku szkodliwym oskarżycielem skarbowym, kolaborantem działającym na rzecz okupanta.
Stowarzyszenie Pokrzywdzonych przez Organa Państwa „Stop Krzywdzie” Zielona Góra posiada niezbite dowody na istnienie zorganizowanej grupy przestępczej mafii prokuratorsko-sędziowskiej trudnącej się procederem ustawiania wyroków w skład, której wchodzi około 40 prokuratorów i sędziów. Punktem wyjścia – nitką, która doprowadzi do przysłowiowego kłębka jest sfałszowanie dokumentacjo medycznej w postepowaniu przygotowawczym I Ds 2247/11 przez prokuratora PR w Zielonej Górze Pawła Jankowskiego i poświadczeniu nieprawdy w uzasadnieniu wyroku II 234/12 przez SSO w Zielonej Górze Oliwię Walkiewicz.
Wielkie podziekowanie dla wszystkich dziennikarzy Barwy Bezprawia,bylych i obecnych,za wieloletnie dzialania, na ile to bylo mozliwe,w przywracanie praworzadnosci w Sxczecinku i okolicach.brawo.