Oddział psychiatryczny szpitala w Złotowie znalazł się w centrum skandalu po ujawnieniu przez Najwyższą Izbę Kontroli druzgocącego raportu. Zamiast być azylem dla osób zmagających się z chorobami psychicznymi, placówka stała się miejscem, gdzie łamano prawa pacjentów i naruszano ich godność. Wyniki kontroli ujawniają skalę zaniedbań i nadużyć, które niewiele mają wspólnego z prawdziwą opieką medyczną.
Nadużycia przymusu bezpośredniego
Zgodnie z raportem NIK, pacjenci byli unieruchamiani na wiele godzin bez wymaganych badań lekarskich i decyzji osób uprawnionych. W najbardziej drastycznym przypadku pacjenta pozostawiono w takim stanie przez 42,5 godziny – czas dłuższy niż niektóre przesłuchania w sprawach kryminalnych. Decyzje o przedłużeniu unieruchomienia podejmowali lekarze nieposiadający stosownych uprawnień, co stanowiło rażące naruszenie prawa.
Naruszanie godności pacjentów
Szczytem poniżającego traktowania była sytuacja, w której pacjent unieruchomiony przez wiele godzin został wyprowadzony nagi na korytarz, a następnie w takiej samej formie przyprowadzony z powrotem. Kierowniczka Centrum Zdrowia Psychicznego nie była w stanie wyjaśnić powodów tego postępowania, stwierdzając jedynie, że „nikt nigdy nie składał na to skarg”. Trudno jednak wymagać od osób w ciężkim stanie psychicznym, pozbawionych wsparcia, by walczyły o swoje prawa.
Skandaliczne warunki lokalowe
Warunki na oddziale psychiatrycznym są skandaliczne. Łazienki pozbawione drzwi i zasłon, wspólne natryski, zacieki i pleśń na ścianach – to codzienność pacjentów. Szczególnie dramatyczna sytuacja panuje w łazience damskiej. Zamiast przestrzeni sprzyjającej leczeniu, pacjenci trafiają do środowiska, które przypomina raczej obóz przetrwania niż placówkę medyczną.
Personel na granicy wytrzymałości
Lekarze i personel szpitala pracowali w ekstremalnych warunkach, często pełniąc dyżury trwające ponad 100 godzin bez przerwy. Fałszowano harmonogramy pracy, a wynagrodzenia za teoretycznie wykonane świadczenia wyniosły w latach 2020–2023 aż 250 tysięcy złotych. W efekcie pacjenci nie mogli liczyć na właściwą opiekę, gdyż personel działał na skraju wyczerpania.
Niegospodarność i brak wsparcia
Dyrektor szpitala przez dwa lata pobierał wynagrodzenie wyższe niż dopuszczalne, co kosztowało placówkę ponad 128 tysięcy złotych. Pieniądze te powinny były zostać przeznaczone na poprawę jakości opieki psychiatrycznej. Dodatkowo, w trakcie pandemii zlikwidowano grupy wsparcia i psychoedukacji dla pacjentów i ich rodzin. Do dziś ich działalność nie została przywrócona.
Zgony pacjentów – kto odpowiada za ukrywanie prawdy?
Według naszych ustaleń, w złotowskim szpitalu psychiatrycznym zmarły co najmniej dwie osoby. Brak informacji o tych przypadkach w raporcie NIK budzi poważne wątpliwości, czy placówka celowo ukryła te zdarzenia, czy też organ kontrolny pominął je w swoich ustaleniach. Szpital konsekwentnie odmawia ujawnienia dat i szczegółów dotyczących tych zgonów, zasłaniając się tajemnicą lekarską, co uniemożliwia ustalenie pełnej prawdy. Możliwe, że zgony miały miejsce już po zakończeniu kontroli, co tłumaczyłoby ich brak w raporcie, jednak niezależnie od okoliczności te kwestie wymagają szczegółowego zbadania.

Brak rzetelnej odpowiedzi i unikanie odpowiedzialności.
Z uwagi na lakoniczną i ogólnikową odpowiedź rzecznika prasowego szpitala z dnia 23 października 2024 r., redakcja w dniu 24 października wysłała kolejne pismo zawierające 16 precyzyjnych pytań dotyczących funkcjonowania placówki, bezpieczeństwa pacjentów, kwestii płacowych oraz szczegółów dotyczących wspomnianych zgonów. Odpowiedź, która dotarła po dwóch miesiącach, okazała się nie tylko niepełna, ale wręcz wprowadzająca w błąd, co utrudnia uzyskanie istotnych informacji.

Po dwóch miesiącach nadeszła odpowiedź od rzecznika szpitala, jednak zawarte w niej ogólniki i wyświechtane frazesy rodzą poważne wątpliwości co do rzetelności osoby odpowiedzialnej za ten dokument. Treść pisma sugeruje, że ktoś świadomie blokuje dostęp do kluczowych informacji, próbując uniemożliwić dziennikarzom dotarcie do prawdy.
Pytania skierowane przez redakcję nie naruszają żadnych zasad ani przepisów dotyczących tajemnicy lekarskiej. Informacje o wieku, płci zmarłych pacjentów czy okolicznościach ich śmierci nie są objęte ochroną prawną, o ile nie wiążą się bezpośrednio z ujawnieniem danych osobowych. Jedynym możliwym powodem odmowy podania tych danych może być próba ukrycia niewygodnych faktów, co znajduje potwierdzenie w licznych nieprawidłowościach opisanych w raporcie NIK.
Tego rodzaju działania sugerują brak transparentności ze strony placówki i stawiają pod znakiem zapytania uczciwość osób zarządzających przepływem informacji. Tylko pełne wyjaśnienie tych kwestii oraz udostępnienie wymaganych danych pozwoli rozwiać podejrzenia i przywrócić wiarygodność instytucji wobec opinii publicznej.

Redakcja podejmuje działania
Wobec pasywnej postawy rzecznika szpitala oraz poważnych nieprawidłowości ujawnionych w raporcie NIK, redakcja zamierza wystąpić z wnioskami o pomoc do Najwyższej Izby Kontroli, policji, prokuratury oraz osób posiadających informacje mogące wyjaśnić sytuację. Planujemy również ponowne zapytanie do rzecznika szpitala w celu wyjaśnienia, dlaczego zataja istotne fakty oraz jaki jest aktualny etap realizacji zaleceń organu kontrolnego. Celem jest odkrycie pełnej prawdy o funkcjonowaniu placówki oraz nagłośnienie działań, które mogą zagrażać zdrowiu i życiu pacjentów.
Konieczność dalszych wyjaśnień
Biorąc pod uwagę przerażające ustalenia zawarte w raporcie NIK oraz brak transparentności w działaniach placówki, kluczowe jest, aby wszelkie wątpliwości zostały wyjaśnione. Istotne jest również, aby osoby odpowiedzialne za naruszenia praw pacjentów oraz ewentualne zatajanie informacji poniosły konsekwencje swoich działań.
Sprawa złotowskiego szpitala psychiatrycznego to nie tylko lokalny problem, ale także symbol systemowych niedociągnięć w opiece psychiatrycznej w Polsce. Pacjenci, którzy trafiają do takich placówek, znajdują się często w najtrudniejszych momentach swojego życia. Zamiast pomocy i wsparcia, spotykają się z poniżeniem, zaniedbaniem, a czasem nawet z narażeniem ich życia i zdrowia.
Naszym celem jest nie tylko ujawnienie skandalicznych praktyk, ale również doprowadzenie do zmian, które zagwarantują pacjentom prawo do godnej opieki. Dopóki te kwestie pozostają nierozwiązane, podobne historie będą się powtarzać, a osoby najbardziej potrzebujące pomocy będą cierpieć w milczeniu.
Zwracamy się do władz, instytucji kontrolnych i opinii publicznej o pilne działania, które przywrócą bezpieczeństwo i godność osobom wymagającym leczenia psychiatrycznego. Jedynie pełna transparentność, odpowiedzialność i reforma systemowa mogą zapobiec kolejnym tragediom.
Nie możemy pozostać obojętni wobec dramatów rozgrywających się za murami takich placówek jak szpital psychiatryczny w Złotowie. Każdy człowiek ma prawo do godności, szacunku i profesjonalnej opieki, a w szczególności osoby, które zmagają się z chorobami psychicznymi, są szczególnie narażone na krzywdzące traktowanie.
Dlatego apelujemy do władz państwowych, lokalnych, organizacji zajmujących się ochroną praw człowieka oraz społeczeństwa o wspólne działanie w celu wyjaśnienia tej sprawy. Kluczowe jest przeprowadzenie rzetelnego śledztwa, które ustali, kto jest odpowiedzialny za zaistniałe nadużycia i zaniedbania. Dodatkowo należy wprowadzić mechanizmy zapewniające większą kontrolę nad funkcjonowaniem placówek psychiatrycznych, aby podobne sytuacje nie miały miejsca w przyszłości.
Konieczność reformy systemu opieki psychiatrycznej
Złotowski szpital psychiatryczny jest jedynie jednym z wielu przykładów ukazujących kryzys polskiej psychiatrii. Niedobory kadrowe, niewystarczające finansowanie, a także brak odpowiedniego nadzoru nad placówkami sprawiają, że pacjenci są narażeni na systemowe zaniedbania. Konieczne są gruntowne reformy, które skupią się na:
- Poprawie warunków lokalowych: Zapewnienie godnych i bezpiecznych warunków przebywania dla osób hospitalizowanych.
- Wsparciu kadry medycznej: Zatrudnienie odpowiedniej liczby personelu oraz zapewnienie godziwych warunków pracy, które pozwolą uniknąć przemęczenia i wypalenia zawodowego.
- Wprowadzeniu transparentnych procedur: Wzmocnienie mechanizmów kontrolnych i stworzenie jasnych zasad dotyczących stosowania środków przymusu bezpośredniego.
- Edukacji i wsparciu społecznemu: Budowanie świadomości społecznej na temat zdrowia psychicznego i potrzeb osób zmagających się z zaburzeniami psychicznymi.
Podsumowanie
Sprawa szpitala psychiatrycznego w Złotowie jest przestrogą, jak łatwo system może zawieść osoby najbardziej bezbronne. To nie tylko historia nadużyć i zaniedbań, ale także wyzwanie dla nas wszystkich, by zbudować system oparty na empatii, godności i profesjonalizmie. Wyjaśnienie tych wydarzeń to pierwszy krok, ale prawdziwą zmianę przyniesie jedynie reforma całego systemu opieki psychiatrycznej. Pacjenci zasługują na to, by ich głosy zostały wysłuchane, a prawa były respektowane – teraz i w przyszłości.
Redakcja „Barwy Bezprawia” apeluje do wszystkich osób, które posiadają jakiekolwiek informacje na temat okoliczności zgonów w Szpitalu Psychiatrycznym w Złotowie w okresie od sierpnia 2022 r. do 9 września 2024 r., a także przypadków nadużyć ze strony personelu medycznego wobec pacjentów, o kontakt. Wszelkie dane można przekazać telefonicznie, dzwoniąc na numer podany w sekcji KONTAKT na naszej stronie głównej, lub przesłać na adres e-mail: kontakt@barwybezprawia.pl. Gwarantujemy pełną anonimowość i poufność wszystkim osobom, które zdecydują się udzielić nam informacji.
Jeżeli poniższy wniosek dziennikarski nie doczeka się rzetelnej odpowiedzi na wszystkie zadane pytania to skierujemy je do prokuratury, policji oraz NIK. Nie pozwolimy tej afery zamieść pod dywan.

Będziemy na bieżąco informować o wynikach naszego śledztwa.
Dodaj komentarz