Wieloletnie bestialstwo Urzędu Celnego, Sądu i innych instytucji państwowych przyczyną śmierci 55 letniej Krystyny Chojnackiej, właścicielki firmy kosmetycznej „Kristine” z Kartuz

Po 21 letnim gnębieniu przez Urząd Celny i Sąd Krystyna Chojnacka odebrała sobie życie.

Pani Krystyna Chojnacka (55 lat) właścicielka firmy kosmetycznej Christine w Kartuzach przez 21 lat walczyła w Sądzie Administracyjnym w Gdańsku znosząc przez ten okres czasu notoryczne nieuzasadnione kontrole, które nie wykazywały żadnych nieprawidłowości w jej przedsiębiorstwie. Z tego też względu w ogóle nie robiono protokołów pokontrolnych. W dniu 21 maja 2014r sąd po raz 17 skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia i w efekcie pani Krystyna nie wytrzymała. Zażywając tabletki ostatecznie rozwiązała nawarstwione problemy z sądem w walce o istnienie swojej firmy.

Pogrzeb pani Krystyny Chojnackiej odbędzie sie w poniedziałek 26 maja o godz. 13 na cmentarzu w Kartuzach. Zbiórka Niepokonanych 2012 i mediów w Kartuzach przy ul. 11 Listopada 2.

Jest to kolejny ludzki dramat wywołany przestępczymi działaniami konstytucyjnych organów Rzeczypospolitej Polskiej. Wymagający natychmiastowej interwencji najwyższych władz państwowych oraz rzetelnego śledztwa przeprowadzonego przez Prokuratora Generalnego.

Dramatyczna historia walki państwa Chojnackich z mafią urzędniczą.

„ Nigdy nie brak argumentów dla uzasadnienia doktryny, w którą z jakichkolwiek

powodów chce się wierzyć”

prof. Leszek Kołakowski

Te słowa dobitnie odzwierciedlają postępowanie podatkowe urzędów, które trwa prawie 18 lat.

Nasza dramatyczna historia ma początek w 1993r, kiedy wprowadzono na kosmetyki podatek akcyzowy dla producentów i importerów. Po pierwszej kontroli Urzędu Skarbowego w Kartuzach inspektorzy stwierdzili, że nie musimy płacić akcyzy od wykonywanych czynności. Druga kontrola uznała, że podatek jest należny, urząd zablokował nam konta bankowe. Po dwóch latach Naczelny Sąd Administracyjny Oddział Zamiejscowy w Gdańsku wydał wyrok – konfekcjonowanie kosmetyków nie jest działalnością wytwórczą i podatek akcyzowy jest nienależny.

W 1996r Minister Finansów wydał rozporządzenie, zgodnie z którym konfekcjonowanie kosmetyków podwyższa wartość użytkową kosmetyków i czynność ta podlega opodatkowaniu akcyzą. Na spotkaniu w Ministerstwie Finansów dowiedzieliśmy się, że przepisy rozporządzenia są reakcją Ministerstwa na wyrok NSA w Gdańsku. Urzędnicy zamiast poprawiać przepisy na podstawie prawomocnych orzeczeń Sądów Administracyjnych zdecydowali się na działania niekonstytucyjne z pełną świadomością łamania prawa. Na nasze pismo do Ministerstwa Finansów o wyjaśnienie kwestii otrzymaliśmy odpowiedź o obowiązku uiszczania podatku. W tym samym czasie na terenie kraju inne podmioty konfekcjonujące kosmetyki otrzymały odmienne stanowiska urzędów podatkowych. Obawiając się restrykcji urzędu skarbowego i mając na uwadze problemy z komornikiem w 1993r postanowiliśmy płacić podatek akcyzowy jednocześnie dochodzić swoich praw w sądzie. W związku z tym, ze inne podmioty w kraju nie opłacały podatku akcyzowego chcąc utrzymać się na rynku zaczęliśmy opłacać akcyzę z zysku firmy posiłkując się kredytami licząc na szybkie wyjaśnienie sprawy.

W 2003r Sąd wydał wyrok nakazujący sprawdzić, kto poniósł ciężar ekonomiczny podatku akcyzowego. Jednocześnie nastąpiła zmiana kompetencji organów podatkowych i nasza sprawa trafiła do Urzędu Celnego w Słupsku. Po wielomiesięcznym postępowaniu podatkowym inspektorzy stwierdzili, że podatek akcyzowy został przerzucony na konsumentów i odmówili zwrotu nadpłaty mimo, że wcześniej Urząd Skarbowy w Kartuzach stwierdził jednoznacznie brak wliczenia akcyzy do ceny kosmetyków. W trakcie kontroli doszło do licznych manipulacji liczbowych, które miały na celu udowodnienie z góry założonej tezy. Również inspektorzy celni dwukrotnie potwierdzili, że „ są naciski z góry aby ustalenia kontrolne doprowadziły do decyzji odmownej”. Po naszych odwołaniach i rzetelnych wyliczeniach , które jednoznacznie zaprzeczyły przerzucaniu podatku na konsumentów Naczelnik Urzędu Celnego wystąpił przeciw zasadzie powagi rzeczy osadzonej i stwierdził w decyzji, że nasza działalność jest produkcją i podlega opodatkowaniu akcyzą. Po naszej interwencji i dokładnym przedstawieniu profilu działalności otrzymaliśmy odpowiedź z Urzędu Statystycznego podtrzymujące wcześniejszy wyrok Sądu o handlowym charakterze konfekcjonowania.

Najbardziej bulwersującym jest fakt, że nasz największy konkurent na rynku lokalnym firma Pierre Rene zajmująca się również konfekcjonowaniem kosmetyków otrzymała z Izby Skarbowej W Gdańsku interpretację o zwolnieniu z opłacania podatku akcyzowego. Nie tylko umorzono jej milionowe podatki od maja 1996r do października 2001r, ale Minister Finansów umorzył prawie 5 mln złotych za okres kiedy podatek został zapisany w ustawie (sprawa została opisana we „Wprost” w maju 2008r). Ten sam Naczelnik Urzędu Celnego w Słupsku mimo pisemnego zakazu umorzenia podatków z Izby Celnej w Gdyni podjął decyzję odmienną upatrując ważnego interesu społecznego i interesu podatnika dla firmy Pierre Rene po czym został odwołany ze stanowiska ( na wniosek CBA prokuratura przesłuchała urzędnika a treść zeznań jest w naszym posiadaniu).

Sprawa dalej toczy się przed sądami administracyjnymi od 2011r wygraliśmy 2 rozprawy przed NSA i 3 wokandy przed WSA w Gdańsku, które uchyliły decyzję Dyrektora Izby Celnej w Gdyni. Niestety 24 stycznia 2014r Dyrektor od nowa podtrzymuje swoje argumenty (wcześniej uchylane przez sądy) i wydał decyzję odmowną. W decyzji tej Dyrektor potwierdza jednoznacznie, że doszło do bezprawnego zagarnięcia mojego majątku przez Urząd ale nie przysługuje mi zwrot gdyż za późno zbankrutowałem. Wynika z tej argumentacji Dyrektora, że państwo może okradać swoich obywateli ale z umiarem tak żeby obywatel od razu nie zbankrutował, po kilku latach urząd stwierdzi, że nie widzi związku przyczynowego między kradzieżą a bankructwem obywatela i odmówi zwrotu.

W 2011r po 25 latach prowadzenia działalności gospodarczej zostaliśmy zmuszeni do sprzedaży budynku produkcyjno-mieszkalnego, zwolnienia pracowników i zamknięcia firmy. W obecnej chwili pozostajemy bez możliwości zarobkowania, z zajętym kontem bankowym. W związku z problemami w spłacie kredytu mieszkaniowego Bank grozi nam wypowiedzeniem umowy. Moja żona pozostaje pod stałą opieką lekarza psychiatry od 2008r. Likwidacja firmy i utrata dorobku całego życia doprowadziła w grudniu 2012r do załamania nerwowego żony połączonego z próbą samobójczą.

Przez 6 lat na skutek błędów i zaniedbania legislacyjnego oraz represji aparatu skarbowego byliśmy systematycznie okradani przez Państwo płacąc podatek nałożony na podstawie niekonstytucyjnych przepisów. To nie rynek i wolna konkurencja zadecydowały o przyszłości naszej firmy ale urzędnicy skarbowi dokonali wyboru, która firma ma się rozwijać.

Dominująca i władcza postawa Dyrektora Izby Celnej w Gdyni, która stawia się ponad wymiar sprawiedliwości zmusiła nas do szukania pomocy w mediach, wierzymy, że nagłośnienie naszej dramatycznej sytuacji spowoduje zainteresowanie osób, które mogą podjąć interwencję.

Jarosław Chojnacki

 

Komentarze

Komentarzy

5 Komentarze

  1. to było „typowe” samobójstwo – „wbiła sobie nuż w plecy? Od razu daje się wyczuć smród korupcji sadowej… Może zmęczyła jakiś skurwieli, swą upierdliwością. Tera jej sprawy zostaną umorzone? Chyba o to chodziło? Ciekawe co za kurwa sądowa prowadziła jej sprawę….

  2. Oj, jak bardzo się z Tobą zgadzam…
    Każdy już chyba w Polsce, pożądny obywatel doświadczył „mistrzowstwa” w upadlaniu przez urzędników i innych nierobów. Trzeba albo stąd wiać, albo zrobić „Ukrainę”. Inaczej marnie wyginiemy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.