Zakład Karny w Czarnem – milczy nie tylko o zgonie osadzonego i działaniach dziennikarzy pod bramą, ale zmusza redakcję do wystosowania kolejnego oficjalnego wniosku

Tragiczna śmierć 32-letniego Bartłomieja Miecznikowskiego w Zakładzie Karnym w Czarnem poruszyła opinię publiczną. W odpowiedzi na zapowiedzianą pikietę obywatelską oraz liczne pytania o okoliczności zgonu, redakcja NCI „Barwy Bezprawia” wystosowała formalny wniosek dziennikarski do dyrektora jednostki penitencjarnej. Pismo zawierało sześć jasno sprecyzowanych próśb – od wejścia na teren zakładu, przez możliwość przeprowadzenia wywiadów, aż po kontakt z personelem medycznym i uzyskanie oficjalnego stanowiska placówki.

 

W zamian otrzymaliśmy lakoniczną, częściową i niepełną odpowiedź. Dyrektor jednostki, płk Jacek Chmiel, postanowił zignorować nie tylko konstytucyjne prawo obywateli do informacji, ale i ustawowy obowiązek instytucji publicznych do transparentności wobec prasy. Z uwagi na brak jakiejkolwiek odpowiedzi do godziny 11:00 w dniu 26 czerwca 2025 r., redakcja wielokrotnie próbowała skontaktować się z przedstawicielami Zakładu Karnego. Próby połączenia z rzeczniczką jednostki kończyły się fiaskiem – mimo wielokrotnych prób nie odbierała telefonu. Wreszcie udało się uzyskać połączenie z innym działem, jednak osoba, z którą rozmawiał dziennikarz śledczy Rafał Krzyształowski, odmówiła podania nazwiska i nie udzieliła żadnych informacji na temat niemożności skontaktowania się z rzeczniczką ani o możliwości rozmowy z dyrektorem. Zapewniła jedynie, że przełączy rozmowę do rzeczniczki ale znowu nie odbierała.

Po kilku kolejnych próbach, zdeterminowani, udaliśmy się bezpośrednio do Zakładu Karnego, aby osobiście doręczyć wniosek dziennikarski dyrektorowi. Pismo przejął przy bramie opryskliwy funkcjonariusz, każąc czekać na odpowiedź pod bramą. Po godzinie ponownego oczekiwania zapytaliśmy, ile jeszcze to potrwa – usłyszeliśmy jedynie: „tyle, ile będzie trzeba”. Oświadczyliśmy, że poczekamy w samochodzie. Ponownie zadzwoniliśmy do rzeczniczki – nie odebrała, więc nagraliśmy na skrzynkę głosową stanowczą prośbę o udzielenie informacji. Po jakimś czasie oddzwoniła, informując, że za chwilę się zjawi. Gdy podeszła do samochodu, jej wypowiedzi miały charakter zwodniczy i nacechowany pogardą. Powtarzała frazesy o „terminie ustawowym odpowiedzi”, mimo że była poinformowana o jutrzejszej pikiecie, której charakter wymagał pilnego odniesienia się dyrektora. Kiedy zorientowała się, że rozmowa jest nagrywana, zapewniła, że odpowiedź zostanie udzielona jeszcze tego samego dnia. Rzeczywiście, przyszła – ale nacechowana ogólnikowymi frazami i całkowitym pominięciem najistotniejszych kwestii.

Oto treść udzielonej odpowiedzi z dnia 26 czerwca 2025 r. – przesłanej w skandalicznej jakości graficznej.

Dokument wygląda jak niepełny i nieczytelny wydruk roboczy – tekst jest rozmyty, przygaszony, a kluczowe fragmenty na obrzeżach niemal niewidoczne. Miejscami litery zlewają się z tłem, jakby drukarka kończyła tusz lub pismo zostało wygenerowane w pośpiechu, bez jakiejkolwiek staranności. Tak przekazana odpowiedź uwłacza powadze instytucji państwowej i zdradza stosunek administracji do obywateli: lekceważący, nieprzejrzysty i nieprofesjonalny.

 

 

Odpowiedź ogranicza się wyłącznie do stwierdzenia, że „dyrektor zakładu karnego może odmówić wstępu”. Ani słowa o możliwości rejestracji zgromadzenia publicznego na zewnątrz zakładu. Milczenie w sprawie kontaktu z rodzinami osadzonych. Brak jakiegokolwiek odniesienia do rozmów z personelem medycznym, mimo że sprawa dotyczy ZGONU OBYWATELA znajdującego się pod opieką państwa. Totalne zignorowanie próśb o spotkanie z przedstawicielem administracji.

Ale szczególnego charakteru nabiera fakt, że dyrekcja zakładu nie odniosła się w ogóle do działań planowanych w PRZESTRZENI OGÓLNODOSTĘPNEJ – czyli tuż przed bramą jednostki. Redakcja zwracała się z wnioskiem o umożliwienie sfilmowania legalnej pikiety odbywającej się w miejscu publicznym, a także przeprowadzenia wywiadów z osobami, które same wyraziłyby zgodę na rozmowę. Tymczasem odpowiedź zdaje się sugerować, że wszelka obecność kamer czy mikrofonów ma charakter podejrzany i podlegający odmowie. Jest to pogląd skrajnie niebezpieczny i sprzeczny z zasadami wolnych mediów.

Zmuszeni przez powyższą postawę administracji więziennej, skierowaliśmy do Dyrektora Zakładu Karnego w Czarnem kolejny oficjalny wniosek, domagając się uzupełnienia odpowiedzi, odniesienia się do całości żądań redakcji oraz uszanowania praw przysługujących dziennikarzom zgodnie z Konstytucją RP i ustawą Prawo prasowe. Informację tę przekazujemy również opinii publicznej, gdyż traktujemy ją jako element dokumentowania braku przejrzystości działania tej jednostki penitencjarnej.

Oto pełna treść pisma wysłanego przez redakcję NCI „Barwy Bezprawia” w odpowiedzi na pismo dyrektora: 

Należy przypomnieć, że art. 54 Konstytucji RP gwarantuje wolność wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Z kolei art. 6 ustawy Prawo prasowe stanowi, że dziennikarz ma prawo pozyskiwać informacje, utrwalać je, a także relacjonować wydarzenia publiczne. Teren wokół jednostki penitencjarnej NIE JEST TERENEM ZAMKNIĘTYM. Wszelkie działania dziennikarskie prowadzone poza murem ZK, na drodze publicznej lub placu, są CAŁKOWICIE LEGALNE.

W naszej ocenie pismo to jest PRZEJAWEM CENZURY SYSTEMOWEJ. Zamiast otwartości – mamy wybiorczą retorykę bezpieczeństwa. Zamiast wyjaśnień – ciszę instytucjonalną. Zamiast prawdy – PR ze stempla.

Pytamy publicznie: Czy śmierć obywatela w jednostce penitencjarnej to już temat tabu? Czy funkcjonariusze SW mogą ignorować pytania prasy – nie wydając nawet decyzji administracyjnej? Czy media obywatelskie mają być traktowane jak wrogowie państwa, tylko dlatego, że zadają pytania o ludzką śmierć za kratami?

Zakład Karny w Czarnem zamyka się przed opinią publiczną. Ale redakcja „Barwy Bezprawia” będzie dalej zadawać pytania. I będzie wracać – aż do skutku.

 

Komentarze

Komentarzy

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.