Publikacja „Afery Prawa” z dnia 20.02.2010 r.
Ofiary rozlicznych zbrodni sądowo-prokuratorsko-policyjnych, Rafał Krzyształowski i jego syn Mariusz, po raz kolejny zostali perfidnie oszukani i okpieni w Sądzie Okręgowym w Koszalinie oraz w Sądzie Rejonowym w Wałczu przez powiązanych ze sobą powrozem korupcyjnym sędziów, prokuratorów, adwokatów i policjantów.
Udokumentowane fakty procesowe oraz rozliczne i bezsporne dowody pod różną postacią, zgromadzone w aktach spraw o sygnaturach V Kz 353/09, II K 106/09 – rozpoznawanej w Sądzie Okręgowym w Koszalinie, oraz II K 174/08 – rozpoznawanej w Sądzie Rejonowym w Wałczu, jednoznacznie dowodzą, że togowa sitwa z Wałcza, Szczecinka, Koszalina, Białogardu i Sławna nadal zbiorowo gwałci prawo, mając na celu uniemożliwienie swoim ofiarom udowodnienia wieloletnich działań przestępczych na ich szkodę oraz ochronę swoich mafijnych pobratymców przed wszelką odpowiedzialnością dyscyplinarną, karną i cywilną.
————————————=====xXx=====—————————————–
Rafał Krzyształowski Szczecinek 17.02.2010r
Prezes Sądu Okręgowego w Koszalinie
Pani Ewa Dikolenko
Apel
O przywrócenie ochrony prawnej, zbadanie udokumentowanych zarzutów wobec skorumpowanych sędziów, prokuratorów, adwokatów i policjantów.
Przywrócenie prawa do jawnych postępowań sądowych z zachowaniem czystości procesowej i z poszanowaniem zasad prawa procesowego.
Zapewnienie z urzędu realnej, a nie tylko formalnej obrony adwokackiej w dwóch „INKWIZYCYJNYCH” procesach karnych objętych sygnaturami akt: V Kz 353/09 / II K 106/09 – S.O. w Koszalinie oraz II K 174/08 – S.R. w Wałczu.
Zobowiązanie oskarżycieli publicznych, Prokuratora Powiatowego w Sławnie Jarosława Płachtę i jego zastępcy Piotra Nierebińskiego, do osobistego przybycia do Sądu Rejonowego w Wałczu na moją rozprawę karną oznaczoną sygn. akt II K 174/08, w celu doprecyzowania, na czym w ogóle miałyby polegać moje przestępstwa z art. 224 § 2 k.k. i art. 226 § 1 k.k., popełnione rzekomo na szkodę sędziów z Sądu Rejonowego w Szczecinku Katarzyny Mazurkiewicz i Agnieszki Frechlich.
Ustosunkowania się do postawionych im publicznie zarzutów korupcyjnych i odniesienia się do dowodów obciążających ich rozlicznymi przestępstwami popełnionymi z premedytacją na moją i mojego syna szkodę, w trakcie śledztwa przeprowadzonego przeciwko mnie stalinowskimi metodami (między innymi: psychuszka, dotkliwe pobicie przez policję, zakład karny, pozbawienie mojego syna opieki, fabrykowanie dowodów, fałszowanie akt śledczych, bezpodstawny list gończy, itp.).
Prokuratorzy Jarosław Płachta, Piotr Nierebiński i Piotr Wedmann to notoryczni, bezwzględni przestępcy, którzy działając wspólnie i w porozumieniu ze sobą oraz moimi licznymi oprawcami z Sądu Rejonowego w Szczecinku, Prokuratury Rejonowej w Szczecinku, Komendy Powiatowej Policji w Szczecinku, Sądu Rejonowego w Białogardzie, Prokuratury Rejonowej w Białogardzie, Sądu Okręgowego w Koszalinie, Prokuratury Rejonowej w Koszalinie, Prokuratury Okręgowej w Koszalinie, Sądu Rejonowego w Sławnie, a obecnie również z przedstawicielami Sądu Rejonowego w Wałczu – usiłują po raz kolejny zakpić sobie ze mnie i mojego pokrzywdzenia, dążąc do ukrycia swojej rozległej hańby opisanej w cyklu ośmiu publikacji Afery Prawa:
1. Publikacja A.P. z dnia 19.08.2008 r. – „Szczecin Szczecinek cała Polska – zniszczyć firmę, człowieka czy rodzinę to takie proste dla skorumpowanych organów władzy. Skazany bez winy Rafał Krzyształowski”
2. Publikacja z dnia 13.12.2008 r. – „Prześladowany przez władze Rafał Krzyształowski – wniosek o wyłączenie sędziów Sądu Rejonowego w Szczecinku i Koszalinie zakończony skierowaniem do psychiatryka… – z listów i z życia wzięte…”
3. Publikacja z dnia 31.01.2009 r. – „Rafał Krzyształowski „gra w pomidora” przez sędziów i prokuratorów ze Szczecinka i okolic”
4. Publikacja z dnia 13.03.2009 r. – „Prezes Sądu Rejonowego w Szczecinku Leszek Miazek nie jest w stanie logicznie zrozumieć nie tylko tekstu?”
5. Publikacja z dnia 25.04.2009 r. – „List otwarty Rafała Krzyształowskiego do wszystkich władz R.P. oraz całego społeczeństwa w sprawie naruszenia przez lokalną władzę jego konstytucyjnych praw i całkowitego pozbawienia ochrony prawnej”
6. Publikacja z dnia 2.05.2009 r. – „Typowy sądowy dzień w typowym polskim skorumpowanym sądzie przy udziale niekompetentnych urzędników sądowych… dzień z życia poszkodowanego Rafała…”
7. Publikacja z dnia 28.06.2009 r. – „Rafał Krzyształowski na pewno nie podda się w walce o swoje prawa”
8. Publikacja z dnia 7.09.2010 r. – „Drugi list otwarty do Prokuratora Generalnego Andrzeja Czumy – Rafała Krzyształowskiego – ofiary wieloletniego sądowego, prokuratorskiego i policyjnego bandytyzmu”
Pomimo medialnego nagłośnienia mojego dramatu życiowego, spowodowanego wieloletnim działaniem togowo-policyjnej mafii, żaden przestępca, o którym mowa we wskazanych ośmiu publikacjach, do dnia dzisiejszego nie udzielił odpowiedzi na moje rozliczne pisma urzędowe i podnoszone w nich zarzuty – pomimo że zostały one także opublikowane przez Afery Prawa wiele miesięcy temu.
Żaden z wymienionych z imienia i nazwiska togowych szubrawców do dnia dzisiejszego nie wytoczył mi też postępowania karnego o pomówienie czy też zniesławienie.
To samo dotyczy cywilnych i mundurowych bandziorów z KPP w Szczecinku oraz dyspozycyjnych biegłych lekarzy sądowych psychiatrów ze Szczecinka i Miastka, wydających hurtowo – na zlecenie togowych mafiosów z koszalińskiej „Ośmiornicy” – fałszywe opinie psychiatryczne o moim rzekomym stanie zdrowia psychicznego, sugerujących, jakobym był zaburzony psychicznie pod postacią osobowości paranoicznej. Jedynym moim „przewinieniem” było bowiem nazywanie rzeczy po imieniu – czyli rzetelne opisywanie sędziowskiej, prokuratorskiej, adwokackiej i policyjnej perfidii.
Tymi skorumpowanymi super szujami są biegli sądowi „lekarze” psychiatrzy:
Jolanta Martyniuk, Dariusz Mazurkiewicz, Wojciech Gieryński, Zbigniew Szyszkiewicz, Krzysztof Dziekan, Krzysztof Gawroński oraz Beata Grejcz.
Swoją obecną sytuację prawną, a także mojego syna Mariusza – niezmienną od czternastu lat – przedstawiłem Pani dosadnie w skardze z dnia 11.01.2010 r., zatytułowanej „Na sędziowską, prokuratorską i adwokacką dywersję, nieuzasadnioną przewlekłość Sądu Rejonowego w Wałczu w udrożnieniu mojego postępowania karnego o sygn. akt II K 174/08, oraz nieuzasadnioną przewlekłość Sądu Okręgowego w Koszalinie w udrożnieniu postępowania karnego objętego sygn. akt V Kz 353/09 – II K 106/09”.
Należy do tej skargi jeszcze dodać, że na posiedzenie Sądu Okręgowego w Koszalinie wyznaczone na dzień 30.11.2009 r., w sprawie o sygn. akt V Kz 353/09 – II K 106/09, tradycyjnie nie przybył przydzielony nam z urzędu adwokat ze Szczecinka – Adam Kłusek.
W związku z moimi krytycznymi wypowiedziami na temat jego sumienności i profesjonalizmu sąd, dla stworzenia pozorów praworządności, w trzyosobowym składzie:
SSO Przemysław Żmuda (spr.), SSO Sławomir Przykucki, SSO Andrzej Jaracz – rzekomo poinformował Radę Adwokacką w Koszalinie o nieodbieraniu wezwań przez tego adwokata, z prośbą o wyjaśnienie przyczyn.
Z powodu nieobecności naszego adwokata posiedzenie to zostało odroczone do dnia 11.01.2010 r.
Ze względu na odmowę zapisania w protokole posiedzenia sądu z dnia 30.11.2009 r. jakichkolwiek fragmentów z mojej obszernej wypowiedzi dotyczącej sędziowskich, prokuratorskich, policyjnych i adwokackich matactw, dokonywanych z premedytacją w tej sprawie, w celu ochrony oskarżonych przez nas policjantów przed odpowiedzialnością karną – a także szydercze śmiechy sędziego sprawozdawcy Przemysława Żmudy i jego pogardliwe gesty w trakcie rozpytywania mnie i przeglądania akt sprawy, jak też odmowa przyjęcia ode mnie dowodów istotnych dla wyjaśnienia przyczyn tworzenia w sądzie sztucznych przeszkód – na posiedzenie sądu wyznaczone na dzień 11.01.2010 r. zaprosiłem czterech niezależnych obserwatorów.
Posiedzenie to wspólnie celebrowali SSO Przemysław Żmuda, SSO Andrzej Jaracz, SSO Renata Rzepecka-Gawrysiak.
Po bezpodstawnym wylegitymowaniu przez sędziego Przemysława Żmudę przybyłych ze mną obserwatorów, nakazał im niezwłocznie opuścić salę rozpraw. Oznajmił wyniośle, że nie mogą oni pozostać na sali, bo nie są stronami postępowania.
Według jego „ustaleń” dokonanych w trakcie przerwy w posiedzeniu, adwokat Adam Kłusek jadąc do Koszalina wjechał rzekomo swoim samochodem w zaspę, co miało uniemożliwić mu przybycie do sądu. Jest to oczywiście kolejna tania togowa ściema, ponieważ na trasie Szczecinek–Koszalin tego dnia panowały dobre warunki pogodowe jak na okres zimowy – nie było ani na drodze, ani przy niej żadnych groźnych zasp, w które można byłoby wjechać i utknąć. Na marginesie dodam, że na posiedzenie sądu w dniu 11.01.2010 r. dotarłem wynajętym samochodem osobowym w ciągu 85 minut, jadąc tą samą trasą, którą rzekomo jechał Adam Kłusek – i nie zauważyłem, aby jego samochód tkwił w jakiejś przydrożnej zaspie. Wracając tą samą drogą, również nie napotkałem ani jego, ani jego pojazdu. Na szczególną uwagę zasługuje jeszcze kilka innych szczegółów. Sędzia Przemysław Żmuda zabronił mi nagrywania przebiegu tego dziwacznego posiedzenia kamerą. Samo posiedzenie zostało wywołane z półtoragodzinnym opóźnieniem, które miało umożliwić mecenasowi Kłuskowi „wydostanie się z zaspy” i dotarcie do Koszalina. Znamiennym jest, że poza mną i moimi obserwatorami, żaden z oskarżonych policjantów ani ich adwokat – Mirosław Wacławski (były prokurator ze Szczecinka) – nie przybył na to posiedzenie. Sprawa ta początkowo nie była ujęta na tablicy elektronicznej wokand – dodano ją później na osobnej liście.
Reasumując: gdybym nie stawiał się na te komiczne posiedzenia, sędziowie niewątpliwie wydaliby – jak zwykle – niekorzystne dla mnie i mojego syna postanowienia, wpisując do protokołu, że wszyscy oprócz pokrzywdzonych stawili się w sądzie. Moje obecności uniemożliwiły im jednak realizację zleconej misji – ochrony przestępców.
W drugiej mojej sprawie karnej – o sygn. akt II K 174/08, rozpoznawanej przez Wiceprezesa Sądu Rejonowego w Wałczu, sędziego Krzysztofa Koczenasza – otrzymałem protokół rozprawy z dnia 12 stycznia 2010 r., który nie odzwierciedla faktycznego przebiegu rozprawy. Protokół ten został mocno ocenzurowany i zniekształcony przez sędziego tuż po zamknięciu wokandy.
Usunięto z niego lub w ogóle nie wprowadzono moich wypowiedzi odnoszących się do czternastoletniego procederu przestępczego tzw. togowo-policyjnej mafii ze Szczecinka, Koszalina, Białogardu i Sławna, której ofiarami jesteśmy ja i mój syn. Pominięto także wskazania konkretnych nazwisk sędziów, prokuratorów i adwokatów odpowiedzialnych za rażące naruszenia prawa w moich sprawach prowadzonych od 1997 do 2010 roku.
Nie odnotowano również mojego pisemnego wniosku o włączenie do akt sprawy skargi z dnia 12.01.2010 r. skierowanej do Pani oraz kopii mojej karty zdrowia z Poradni Zdrowia Psychicznego „Sałus” w Szczecinku, w której lekarka Monika Zajdel wpisała nieprawdziwe informacje, jakobym przygotowywał się do dokonania zamachu.
Sędzia Koczenasz pominął także moją relację zawierającą nazwiska przestępców togowych i osób przez nich chronionych, mimo że przedstawiłem je w toku przesłuchania. Przekazałem również odpis protokołu przesłuchania Beaty N. z 2001 r., który zawiera obciążające informacje m.in. wobec Leszka Miazka, ówczesnego prezesa Sądu Rejonowego w Szczecinku, oraz innych powiązanych z nim osób.
Dla ukrycia tej kompromitującej sytuacji sędzia Koczenasz postanowił przeprowadzić rozprawę z wyłączeniem jawności.
Krótko mówiąc, znowu doszło do spektakularnych aktów mafijnej solidarności i sądowego bandytyzmu.
Przydzielony mi do pomocy w sprawie trzeci z kolei adwokat z urzędu – Cezary Skrzypczak z Wałcza – skontaktował się ze mną dopiero 11.01.2010 r., pięć minut przed rozprawą. Nie miałem żadnej realnej możliwości kontaktu z nim wcześniej, ponieważ sędzia Krzysztof Koczenasz, podobnie jak wcześniej Małgorzata Dering-Suska, zataił przede mną adres kancelarii obrońcy z urzędu, co miało mi uniemożliwić jakąkolwiek wcześniejszą komunikację i przygotowanie linii obrony.
Obrońca Cezary Skrzypczak nie znał akt sprawy, nie zapoznał się z żadnym z ponad 1100 stron materiału dowodowego, a przed rozprawą przesądził o mojej winie, kwestionując nawet fotografie mojego pobicia przez szczecinecką policję, wykonane w szpitalu psychiatrycznym w Miastku, aparatem z datownikiem. Według niego, rzekomo mogłem sam „namalować sobie” te obrażenia… szminką.
Ten sam adwokat stwierdził cynicznie w obecności świadków, że policja miała prawo mnie pobić, ponieważ nie wyszedłem z mieszkania z wyciągniętymi rękami do założenia kajdanek. Zakwestionował fotografie, zniszczenia mienia i wszystkie dowody obciążające funkcjonariuszy. Oświadczył, że sąd i tak ich nie dopuści, więc nie warto ich przedstawiać.
Z materiałów sprawy wynika, że dopiero 8.01.2010 r. adwokat złożył wniosek o wydanie kilku odpisów z akt, które odebrał dopiero 11.01.2010 r., a rozprawa odbyła się już 12.01.2010 r. o godz. 10.00.
Czy nie jest to farsa procesowa?
Tym bardziej, że sędzia na wokandzie z dnia 12.01.2010 r. zapowiedział zmianę kwalifikacji czynów zarzucanych mi w akcie oskarżenia – z art. 224 § 2 k.k. i art. 226 § 1 k.k. przy zastosowaniu art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 31 § 2 k.k. na czyny z art. 216 § 1 k.k. oraz art. 190 § 1 k.k. – i to bez uprzedzenia, bez prawa do obrony, bez uzasadnienia!
Ponad trzy lata pisałem pisma do prokuratury i sądu z żądaniem doprecyzowania zarzutów – bez jakiejkolwiek odpowiedzi. A teraz nagle, po trzech latach zmienia się całą konstrukcję oskarżenia i pozbawia się mnie prawa do obrony.
Jeżeli sędzia wyręcza prokuratora, a adwokat działa przeciwko swojemu klientowi, to nie mamy do czynienia z wymiarem sprawiedliwości, ale z togową dintojrą w wykonaniu koszalińskiej „Ośmiornicy”.
Domagam się natychmiastowego zbadania wszystkich przedstawionych powyżej zarzutów oraz podjęcia odpowiednich postępowań dyscyplinarnych wobec wszystkich togowych przestępców wymienionych w moich publikacjach, pismach i skargach, a także funkcjonariuszy publicznych współdziałających z nimi przy ukrywaniu prawdy i fabrykowaniu postępowań przeciwko mnie i mojemu synowi.
Zważywszy na wieloletnią bezkarność prokuratorów, sędziów, adwokatów i policjantów z okręgu koszalińskiego oraz permanentne ignorowanie moich wniosków dowodowych, skarg, zażaleń i publikacji prasowych – wnoszę o niezwłoczne przekazanie dwóch moich spraw karnych: o sygn. akt II K 174/08 z Sądu Rejonowego w Wałczu, oraz o sygn. akt V Kz 353/09 – II K 106/09 z Sądu Okręgowego w Koszalinie,
do rozpoznania przez sąd równorzędny, ale spoza apelacji koszalińskiej, który nie jest personalnie powiązany z osobami, przeciwko którym od lat kieruję zarzuty i które jednoznacznie wykazują osobiste zainteresowanie wynikiem prowadzonych postępowań.
Ponawiam wniosek o wyłączenie wszystkich sędziów i prokuratorów okręgu koszalińskiego od tych spraw – jako osób współodpowiedzialnych za fabrykację aktów oskarżenia, niszczenie materiału dowodowego, pozbawienie mnie i mojego syna konstytucyjnej ochrony oraz prowadzenie postępowań z pogwałceniem zasady rzetelnego procesu.
Jeżeli chce się Pani przekonać na własne oczy, jak wygląda funkcjonowanie mafijnego układu togowo-policyjnego w praktyce, zapraszam w dniu 22.02.2010 r. o godz. 11.00 do Sądu Rejonowego w Wałczu (sygn. akt II K 174/08) oraz w dniu 26.02.2010 r. o godz. 10.30 do Sądu Okręgowego w Koszalinie (sygn. akt V Kz 353/09 – II K 106/09).
Zapowiadają się kolejne togowe sensacje – rewelacje.
Rafał Krzyształowski
CDN.
*** UWAGA ! w Koszalinie panuje OKUPACJA prokuratorsko – sędziowskiej FORMUŁY : ** przerost formy nad treścią **która osiągnęła swoje apogeum UPOŚLEDZENIA umysłowego u TOGOWEJ HOŁOTY.
… Od 30 listopada 2010 roku w Koszalinie na „tronie” Prokuratury Okręgowej w Koszalinie nastąpiła zmiana SZEFA . PPO Janusz RYCHLIŃSKI (kat i oprawca bojowników „Solidarności” >> * DOWÓD :Tadeusz WOŁYNIEC i I N N I) intelektualnie UPOŚLEDZONY umysłowo został zastąpiony geniuszem SUPER „intelektu” PPO Jerzy OZÓG, dla którego płynące dniem i nocą od 1945 roku gówna rowem melioracyjnym obok posesji Nr 23 w Dunowie …cit. z POSTANOWIENIA ” … płynął w krótkich odstępach czasu od roku 2003 – 2004r … ” Dsn-160/06 PO K-lin autoryzacja : PPO J. OZÓG … ” GÓWNIANE rewelacje” Ożóga potwierdza jego psychicznie chory wspólnik PPR Krzysztof SMOLIŃSKI … tych dwóch prokuratorskich ślizgaczy ochrania bandytę Jerzy Bylicki nałogowy alkoholik (ALK.16/96 SR K-lin) z objawami schizofrenii maniakalnej, seksualny zboczeniec, od ponad 30 LAT dokonujący masakry Jedynego ŻYWICIELA Rodziny – Matki samotnie wychowującej dzieci – Przemoc w Rodzinie. JEGO TĘPY koleś PPR Grzegorz Klimowicz na wołanie Ofiar Przemocy z posesji NR 23 w Dunowie o POMOC … stwierdza pisemnie , że OFIARY PRZEMOCY zmyślają, ich wrażenia są irracjonalne … w podobny sposób kwalifikuje i ocenia prokuratorskie KONFABULACJE insynuacji urojeń własnych PPR B. Romaniuk vel BATOR, która POMAGA okradać OFIARĘ Przemocy z własności jaką stanowi samochód Toyota … własność OFIARY >> patrz : OPERACJA TOYOTA 2Ds. 198/02/BRvelB >> PR K-lin oraz I C 477/02/MJ>> SR K-lin … *** PPO Jerzy Ożóg i jego HOŁOTA udowadniają, od ponad 14 LAT, że BEZPIECZEŃSTWO w Rodzinie to FIKCJA po POLSKU. TEN prokuratorski bandyta … HERSZT prokuratorskiej przestępczej zgrai obok PPR T.BODO, B.Romaniuk vel Bator, K.KRET, I. Jankowska, G. Klimowicz, M.Wilczopolska i INNI > patrz : ***WYKAZ koszalińskich Nazistowskich zbrodniarzy z IMMUNITETAMI … http://www.barwybezprawia.pl & http://www.aferyprawa.eu & Council of Europe & http://www.marek777.pl.tl ; stawiają Rodzinę z posesji Nr 23w Dunowie … w stan jej ZAGŁADY biologicznej … Koszalińska TOGOWA HOŁOTA pomaga wyrzucić z pracy w Banku (uczynić bezrobotną) Jedynego ŻYWICIELA RODZINY … HOŁOTA PPR Aneta SKUPIEŃ hitlerowską metodą usiłuje z kasjerki bankowej zrobić osobę psychicznie chorą (zespól paranoidalny) … do pomocy dobiera sobie „dyżurnych” lekarzy psychiatrów biegłych sądowych : upośledzone umysłowo : Barbara BRETNER & Helena STEĆ vel Matuszewska & Elżbieta Kondaków vel Konarska … te lekarskie DEBILE w 3(trzy) lata później powołane przez psychicznie chorego sędziego … NIE stwierdzają u tej samej kasjerki, że jest psychicznie chora. SUPER kosmiczne CURIOZUM stanowi fakt, że te same lekarskie durnie powołane do przebadania bandyty Jerzy BYLICKI (2Ds. 744/01) NIE stwierdzają choroby psychicznej oraz że jest nałogowym alkoholikiem z objawami schizofrenii maniakalnej. Bandyta Bylicki posiada wsparcie Rodziny Bartulewicz pracującej w Sądzie Rejonowym, w Koszalinie. Kolesie z pracy na ** ” uszach stają” byle dop…. OFIAROM PRZEMOCY … ***patrz : http://www.youtube.com/watch?v=KO9jApqttXI & http://www.youtube.com/watch?v=T7rrKNRuCas oraz http://www.marek777.pl.tl & http://www.aferyprawa.eu .
HERSZT prokuratorskich bandytów PPO Jerzy OŻÓG zabłysnął „obecnością” w wirtualnym posiedzeniu V Kz. 288/08 pod „przewodniczącym” (biologiczny trup) SSO Urszula Sobotowicz vel Rostek , w dniu 21 lipiec 2008r Sąd Okręgowy w Koszalinie … Trupowi w „posiedzeniu towarzyszli” : SSO Renata Rzepecka vel Gawrysiak & SSO Andrzej JARACZ … w tym egzotycznym „posiedzeniu” NIE uczestniczył obrońca z urzędu adwokacina Paweł Jóźwiak …. synalek SSO Ignacy JÓŹWIAK (były śledczy UB) z awansu społecznego po tajnych kompletach mianowany na sędziego w resorcie (NIE)sprawiedliwości. Kanalia SSO I. Jóźwiak w szwindlu procesowym VIII K.945/03/KK SR Koszalin usiłował awanturnictwem procesowym przerobić OFIARĘ napadu na sprawce napadu. Tej „przeróbki ” podjęła się ta sama lekarska HOŁOTA jak do kasjerki bankowej. OFIARA napadu skutecznie się broniła … Ponieważ sfałszowano protokóły sądowe, zniszczono materiał dowodowy (bandyci w policyjnych mundurach III KP przy ul. Krakusa i Wandy w Koszalinie) kanalia z UB SSO Ignacy JÓŹWIAK usiłował przy pomocy lekarskiej hołoty – biegłych sądowych przerobić OFIARĘ napadu na psychicznie chorego osobnika.
SUPER CURIOZUM stanowi FAKT, że upośledzony umysłowo prokurator Jerzy OŻÓG ubzdurał sobie ZWYCIĘSTWO wyborcze pod hasłami : NEMO est SUPRA Leges … w Wyborach na senatora … rzeczywistość okazała się przekorna … NIE pomogły prokuratorskiemu bandycie UROJONE namaszczenia trybem : „Gott mit uns”
W Koszalinie CBA już dobrała się do piór prokuratorskim paranoikom … wychodzi na światło dzienne : korupcja, pijaństwa, orgie, współdziałanie z przestępczością zorganizowaną, udziały w zyskach kradzionymi samochodami, „gardłowe” za umorzone procesowe postępowania kradzieży prawa do pierwokupu i INNE … egzotyczno – toksykologiczne zagrywki dziczy magistrów *PRAWA* pod przykrywką IMMUNITETÓW … PPO j. Rychliński, PPO A. SIUCHTA, PPO J.Ożóg , PPO W. JON, PPO A.NIEDEK, PPO E. Dziadczyk i INNA DZICZ Prokuratury Okręgowej pod zarządem J. OŻÓGA – herszta prokuratorskiej zgrai (od 30 listopada 2010 roku) … oraz Chlew Prokuratury Rejonowej w Koszalinie : PPR. T. Bodo, G. Klimowicz, L. Czuchryta, K. Kret, M.Wilczopolska, K. Kuszmar, Z. Ostrowska, I. Łabędź vel Paczkowska, B. Romaniuk vel Bator, I. Jankowska … w Koszalinie FUNKCJONUJE na kilogramy zgraia paranoików i nie POCZYTALNYCH UMYSŁOWO DZICZY MAGISTRÓW PRAWA POZBAWILONYCH LOGIKI ROZUMOWANIA i ZASAD ETYCZNO-MORALNYCH … G . . . . ZAMIAST MÓZGÓW … elitarna inteligencja …