Nadchodzi taki moment w życiu, w którym człowiek uświadamia sobie, że jest traktowany w rozbójniczy sposób przez państwo i wtedy nie pozostaje nic innego, jak tylko wziąć sprawy w swoje ręce i odciąć się.
Moja cierpliwość trwająca 5 lat wyczerpała się, zostałem potraktowany w sposób bandycki przez korporacje, czyli organy państwowe różnych szczebli oraz wymiar sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej.
Kancelaria Prezydenta RP oraz ministerstwa do których się zwracałem, wykazały w nadesłanej korespondencji brak jakichkolwiek kompetencji, stwierdzały brak możliwości oddziaływania na działające w terenie organy administracji publicznej. Stanowisko takie w konsekwencji prowadzi do zupełnej samowoli i bezkarności w podejmowaniu decyzji.
Naród utracił kontrolę nad przedstawicielami, których wybrał, którzy rzekomo go reprezentują uniemożliwia mu się zweryfikowanie ich legalności i stanowionego prawa w RP.
Uważam, że łożenie podatków na utrzymywanie tego pokroju przedstawicieli Narodu, mija się z celem.
W mojej ocenie, patowa sytuacja w RP wymusiła utworzenie autonomii na prywatnym moim terytorium.
Wydałem dziennik praw, w którym opublikowałem dekrety. Oczywiście dziennik praw normuje sprawy najważniejsze, bez nadregulacji, czyli bez tworzenia nadmiernej ilości prawa.
Podstawowym i głównym prawem w Autonomii Ossowek jest prawo naturalne (łac. lex naturalis).
Prawo naturalne było na początku, a około dwa tysiące lat temu Paweł z Tarsu napisał: „Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą, czynią to co Prawo nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są Prawem. Wskazują oni, że treść Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy jednocześnie ich sumienie staje jako świadek, a mianowicie ich myśli na przemian ich oskarżające lub uniewinniające.” – tych słów nie trzeba komentować nawet w dzisiejszej dobie inflacji prawa.
Dziennik praw natomiast nie został wydany i opublikowany dla mnie, dla jednostki, lecz dla otoczenia. Świat zewnętrzny, ludzie spoza autonomii, a zwłaszcza zorganizowane korporacje uznawane za organy i wymiar sprawiedliwości RP, muszą mieć świadomość tego, kogo mają za sąsiada, czego mogą się po nim spodziewać, czy im zagraża czy też nie, oraz konsekwencje karne w przypadku naruszenia praw autonomii i wolnego człowieka. Przecież w RP nadal występuje nadprodukcja aktów prawnych – prawo jest zdewastowane, uszkodzone, ale jakże gorliwie egzekwowane przez korporacje RP.
Czy w Rzeczypospolitej Polskiej mamy do czynienia ze sprawiedliwym prawem?
Oto kilka przykładów które moim zdaniem stawiają państwo w rozbójniczym świetle:
W RP krąży powiedzenie: „na 48 godzin można każdego zatrzymać”, otóż nic bardziej mylnego, nie można zatrzymać człowieka bezpodstawnie, przetrzymywać w areszcie, a tym bardziej dotykać, ciągnąć, szarpać, popychać, uderzyć, wiązać, kneblować, zakładać kajdanki itp..
Przesyłki polecone od korporacji RP czyli od „organów” i „sądowe”, które nie zostaną odebrane przez adresata z różnych powodów, uznawane jednak zostają, za przesyłki doręczone. W konsekwencji przeprowadzane zostają czynności procesowe, częstokroć na szkodę obywatela, co gorsza bez jego wiedzy.
Przepisy prawa administracyjnego, w tym postępowanie przed sądami administracyjnymi w RP. Gdy okaże się, że organ administracji publicznej popełni rażące wykroczenie przeciwko skarżącemu, osobie prywatnej, sąd administracyjny owszem, a jakże, wykaże i omówi błąd i zwróci organowi akta, celem ponownego rozpoznania sprawy, bez zastosowania władczej i decyzyjnej czynności procesowej. Nie zastosuje władczej i decyzyjnej czynności procesowej, którą winien dokonać w finale kończącego się postępowania jak w procesach karnych i cywilnych.
Takich zakamuflowanych metod oszukiwania obywatela w RP, w różnych dziedzinach życia w kontakcie: obywatel urząd oraz z wymiarem sprawiedliwości, można wykazywać i mnożyć, prawo w RP jest zdewastowane.
Można wręcz pokusić się o opinię, że wszystkie akty prawne i rozporządzenia, organizacyjne i gospodarcze są celowo ustanawiane nieprecyzyjnie.
Zatem na terytorium Autonomii Ossowek nie dopuszczam możliwości działalności jakiejkolwiek instytucji z RP.
Henryk Gaszkowski

Henryk Gaszkowski: przekręty i oszustwa „organów” administracji państwowej i wymiaru sprawiedliwości, doprowadziły do proklamacji autonomii.
W Rzeczypospolitej Polskiej, od dziesiątek lat trwa proces obniżania jakości przepisów, co doprowadziło do całkowitego zdewastowania prawa w państwie. Winę za ten stan ponoszą przede […]
Prowadze jednoosobowa dzialalnosc gospodarcza, chcialabym odlaczyc sie od systemu, prosze o kontakt z p. Gaszkowskim.
Państwa polskiego chyba już nie ma. Zostało pożarte przez pseudoprzedstawicieli Narodu Polskiego. Jeśli człowiek sam nie podejmie obrony swoich spraw zostanie wcześniej czy później pożarty.
Nie ma żadnej gwarancji, że po wyborach będzie lepiej. Minione lata dowiodły, że z roku na rok jest coraz gorzej.
Państwo zostało przechwycone przez mafiozów.
„Można wręcz pokusić się o opinię, że wszystkie akty prawne i rozporządzenia, organizacyjne i gospodarcze są celowo ustanawiane nieprecyzyjnie.” W pełni się z Panem zgadzam. Ja wczoraj też zostałam potraktowana w sądzie w Nowej Soli przez sędziego Krzysztofa Gowina w sposób bandycki . Zamisat skupić się na zarzutach, które przedstawiłam kierownik OPS w Nowym Miasteczku, której działania doprowadziły do przedwczesnej śmierci mojego ojca, gdyż pani Renata Rudnik zmuszała do opieki nad moim ojcem osobę, która sama ma znaczny stopień niepełnosprawności i wymaga wsparcia oraz pomocy, to sędzia skupiał się na tym, by usprawiedliwiać panią prokurator Katarzynę Wojciechowską, która umorzyła postępowania zanim nadeszły dowody w sprawie wysłane przez policję. Mimo, że SKO w Zielonej Górze w całości uznało naszą skargę za zasadną. Pani kierownik OPS w Nowym Miasteczku nie przeprowadziła dodatkowych czynności i ponownie podjęła tę samą decyzję odmowy umieszczenia w DPS mojego ojca mimo, że wg. zaświadczeń lekarskich konieczna była całodobowa opieka. Po przedstawieniu okoliczności zaniechań pani kierownik OPS, pani prokurator stwierdza, że organ administracyjny nie zanichał żadnych czynności, dokonał oceny mmateriału dowodowego i podjął decyzję w oparciu o przepisy Ustawy o pomocy społecznej. Jeżeli organy administracji administracji, prokuratura i sąd w tym prezes sądu nie odpowiedział na proste pytanie, to znaczy, że są w jednym układzie zamkniętym i nie są uwzględniane moje prawa, to mamy system totalitarny, a dochodzenie sprawiedliwości jest niemożliwe.
Oto film z opisu powyższego przypadku o którym w komentarzu napisała Danuta.
https://www.youtube.com/watch?v=2bylp8PoptM
O tym, że prawo jest uszkodzone w Polsce mówią nawet ci co je uszkodzili. Ba! Wytykają to swoim przeciwnikom politycznym…
Słusznie zauważył autor, że polskie ustawodawstwo gospodarcze i organizacyjne jest nieprecyzyjne.